Chleb kukurydziany to pieczywo o dość specyficznym smaku. Z pewnością zadowoli miłośników płatków kukurydzianych. Jest odpowiedni dla osób, które nie mogą lub nie chcą spożywać glutenu. Ma piękny żółty kolor, choć niektórzy twierdzą, że wygląda jak gąbka :)
Składniki:
- 300 g mąki kukurydzianej
- 14 g suchych drożdży (2 opakowania)
- łyżeczka soli
- łyżeczka cukru
- 1,5 szklanki mleka (lub wody)
- jajko
Wykonanie:
1. Mleko podgrzewam. Sypkie składniki umieszczam w misce i dokładnie je ze sobą mieszam, a następnie dodaję do nich ciepłe mleko i jajo. Wszystkie składniki łączę ze sobą. Ciast będzie stosunkowo rozwodnione i mało zwarte.
2. Keksówkę smaruję masłem i obsypuję bułką tartą. Ciasto wlewam do formy, przykrywam ściereczką i pozostawiam w ciepłym miejscu na około 40-45 minut.
3. Chleb piekę w 200 st. C przez około 35 minut. Chlebek wyciągam z blaszki dopiero po ostygnięciu, gorący jest łamliwy.
Najszybszy, najłatwiejszy chleb z kilku składników. Zagnieciesz go w 10 minut, reszta to czas wyrastania ciasta, ale to już żadna robota. Jest to mój ulubiony przepis. Piekę go niemalże codziennie. Przepis znalazłam na blogu aniagotuje.pl
Składniki:
- 2,5 szklanki mąki pszennej
- łyżeczka cukru
- 1,5 łyżeczki soli
- łyżeczka drożdży w proszku
- 2 łyżki oleju rzepakowego
- szklanka ciepłej wody
Wykonanie:
1. Sypkie składniki wrzucam do miski. Zalewam wodą, dodaję olej. Ciasto dokładnie wyrabiam, a następnie przykrywam bawełnianą ściereczką i pozostawiam na około godzinę w ciepłym miejscu.
2. Gdy ciasto wyrośnie, ponownie je zagniatam i formuje bochenek chleba. Jeśli chcesz możesz po prostu wsadzić je do wysmarowanej masłem i oprószonej bułką tarta keksówki. Tak przygotowane ciasto pozostawiam na kolejne 30 minut. W tym czasie włączam piekarnik, żeby nagrzał się do temperatury 200 st. C. Chleb piekę około 30 - 35 minut.
Jeśli masz ochotę na chleb z makiem, posmaruj wierzch ciasta rozbełtanym jajkiem, a następnie oprósz makiem. Nie dość, że ziarna będą się dobrze trzymały skórki, to dodatkowo chleb zyska piękny złocisty kolor.
Najbardziej na świecie lubię domowe pieczywo. Domowy chleb mogłabym jeść w hurtowych ilościach. Jeśli nie masz w domu zakwasu, nie musisz się martwić, możesz samodzielnie przygotować chrupiące bochenki z najzwyklejszych drożdży. Z poniższego przepisu upieczesz dwa chleby.
Składniki:
- 25 g drożdży
- płaska łyżeczka cukru
- 0,5 szklanki ciepłej wody
- szklanka wrzącej wody
- szklanka mleka
- 50 g masła
- 6 szklanek mąki pszennej
- 2-3 łyżeczki soli
Dodatkowo:
- olej
- mak lub słonecznik do posypania chleba
Wykonanie:
1. Drożdże kruszę i zasypuję cukrem. Gdy zaczną się rozpuszczać dodaję do nich 0,5 szklanki mąki i 0,5 szklanki ciepłej wody. Całość mieszam i pozostawiam w ciepłym miejscu. W tym czasie przygotowuję pozostałe składniki. Sól i masło rozpuszczam we wrzącej wodzie i łączę z zimnym mlekiem.
2. Do zaczynu dodaję naprzemiennie pozostałą mąkę i płynne składniki, jednocześnie wyrabiając ciasto. Gotowe ciasto przykrywam bawełnianą ściereczką i pozostawiam w ciepłym miejscu (ja zazwyczaj wkładam miskę do lekko nagrzanego piekarnika).
3. Ciasto po wyrośnięciu jeszcze raz zagniatam i dzielę na dwie części. Każdą część smaruję olejem i umieszczam w wysmarowanej masłem i oprószonej bułką tartą keksówce. Wierzch każdego chlebka obsypuję wybranymi nasionami i pozostawiam w ciepłym miejscu na kolejne 30 minut.
4. Keksówki wkładam do piekarnika nagrzanego do 200 stopni C. W tej temperaturze piekę chleby przez 15 minut, następnie powierzchnię każdego z nich lekko zwilżam wodą, a temperaturę zmniejszam do 180 stopni Celsjusza i piekę jeszcze około 30 minut. Chleb wyciągam z blaszek i przykrywam bawełnianym ręcznikiem. Po wystudzeniu jest gotowy do jedzenia.
Amoniaczki to pyszne kruche ciasteczka, które można dość długo przechowywać w pojemniku. Piekę je zawsze z kilku porcji niżej podanych składników, a później tylko wyciągam z puszki, gdy mam ochotę na "coś słodkiego" lub wpadną do mnie niespodziewani goście.U mnie amoniaczki obowiązkowo posypuję cukrem. Świetnie smakują, maczane w gorącej herbacie. Wiem, że nie każdy przepada za zapachem amoniaku, ale poczujesz go tylko w trakcie pieczenia, a w ciastkach będzie całkowicie niewyczuwalny.
Składniki:
- 500 g mąki
- 100 g miękkiego masła
- 150 g cukru
- 125 ml mleka
- 2 jajka
- szczypta soli
- łyżeczka amoniaku
- opakowanie cukru wanilinowego
- cukier do posypania ciastek
Wykonanie:
1. Masło ucieram z cukrem na puszystą masę. Następnie dodaję sól, jaja, cukier wanilinowy i dalej miksuję.
2. Mleko podgrzewam i dodaję amoniak, gdy się spieni dolewam do ciasta i miksuję. Następnie, wciąż ubijając, dodaję stopniowo mąkę. Gotowe ciasto zawijam w folię i wkładam do lodówki na około godzinę. Ciasto będzie lepkie, ale w lodówce przyjmie odpowiednią konsystencję.
3. Gotowe ciasto wyciągam z miski i rozwałkowuję na grubość około 0,5 cm na stolnicy oprószonej mąką. Za pomocą wykrawaczy wycinam ciastka, które obsypuję cukrem i piekę na jasnozłoty kolor (ok. 15 minut) w temperaturze 200 stopni C.
Brzdąc poznański to z pewnością jedno z tych ciast, które kojarzy mi się z dzieciństwem. Nie pieczono go w moim domu, ale kupowano w pobliskiej cukierni. Brzdąc poznański to ciasto biszkoptowe przekładane intensywnie czekoladową masą śmietanową. Żaden miłośnik ciast czekoladowych nie przejdzie koło tego ciasta obojętnie. Jego kolejną zaletą jest to, że jest mało skomplikowany w wykonaniu, a przy tym wspaniale prezentuje się na talerzu. Dodam tylko, że w oryginalnym przepisie nie ma czekoladowej posypki na wierzchu ciasta, ja takową posypkę dodałam, ponieważ w moim przekonaniu pięknie dekoruje ona ciasto i sprawia, że jest ono jeszcze bardziej czekoladowe.
Składniki
Ciasto:
- 5 jaj
- szczypta soli
- 3/4 szklanki cukru
- 110 g mąki ziemniaczanej
- 60 g mąki pszennej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 łyżeczki cukru
- łyżeczka octu
Masa:
- 3 duże kubki (300-400 gramowe) słodkiej śmietany 30%
- szklanka cukru
- 4 łyżeczki kakao
- 4 łyżeczki żelatyny
Dodatkowo:
- kubek mocnej herbaty (schłodzonej)
- 6 kostek gorzkiej czekolady (startej)
Wykonanie:
1. Słodką śmietanę wlewam do rondla. Odlewam pół szklanki i pozostawiam w temperaturze pokojowej. Do większej porcji kremówki dodaję kakao i cukier. Całość zagotowuję, a następnie studzę.
2. Gdy śmietana się studzi, zabieram się za ciasto. Oddzielam żółtka od białek. Białka ubijam ze szczyptą soli na sztywną pianę. Dalej, wciąż miksując, dodaję cukier i żółtka. Proszek do pieczenia łączę z octem w małym kieliszku i dodaję do masy. Następnie dodaję porcjami przesianą mąkę. Robię to za pomocą łyżki. Ciasto wylewam na wyłożoną papierem blachę i piekę około 20 minut w 170 st. C.
3. Pół szklanki śmietany, którą wcześniej odlałam, wlewam do garnuszka i podgrzewam. Gdy będzie gorąca, rozpuszczam w niej żelatynę i studzę.
4. Masę kakaową miksuję, aż zgęstnieje, a następnie wlewam śmietanę z żelatyną (wciąż miksując).
5. Biszkopt przecinam wzdłuż na dwa blaty. Jeden układam na blaszce i nasączam herbatą. Następnie smaruję 3/4 całej masy i przykrywam kolejnym blatem, który również polewam herbatą. Górny blat smaruję pozostałą masą i posypuję startą czekoladą. Wkładam do lodówki.
Przepis znalazłam na https://www.przyslijprzepis.pl/przepis/brzdac-poznanski-6
Sezon na jabłka trwa w najlepsze. W mojej kuchni o tej porze jabłka królują pod najróżniejszą postacią, choć chyba najczęściej jako dodatek do ciast. Tym razem ich solidna porcja trafiła do "Szarlotki cioci Zosi". Przepisu, jak wskazuje jego nazwa, nie dostałam od cioci, a znalazłam w Internecie. Przepis jednak troszkę zmodyfikowałam. Ciasto od razu podbiło moje serce, aż wstyd się przyznać, ale za jednym posiedzeniem zjadłam 1/4 blachy i to całkiem sama.
Składniki:
Ciasto:
- 3 szklanki mąki pszennej
- szklanka cukru
- 200 g masła
- 4 jaja
- szczypta soli
- łyżeczka proszku do pieczenia
- 2 łyżeczki cukru wanilinowego
- opakowanie budyniu waniliowego bez cukru
- kilogram jabłek
Wykonanie:
1. Mąkę przesiewam. Dodaję 0,5 szklanki cukru, cukier wanilinowy, proszek do pieczenia i żółtka. Ciasto szybko zagniatam i dzielę na dwie części (3/4 i 1/4). Obie części zawijam w folię i wkładam do zamrażalnika na czas przygotowywania kolejnych warstw ciasta.
2. Jabłka myję, obieram, wycinam gniazda nasienna, a następnie tnę w plastry.
3. Białka ubijam z solą na sztywną pianę. Następnie dodaję resztę cukru i budyniowy proszek. Całość dokładnie miksuję.
4. Blachę wykładam papierem, a następnie wylepiam większą częścią ciasta. Na cieście układam jabłka, następnie budyniową pianę, a na samym końcu mniejszą część ciasta, jako kruszonkę. Piekę 40 minut w 180 st. C.
Źródło: https://www.winiary.pl/przepis.aspx/131/szarlotka-cioci-zosi
Czasem zamiast zwykłego, polskiego kotleta lubię zjeść na obiad coś zdecydowanie innego. Tym razem proponuję Wam przepyszne burgery.
Składniki:
- 400 g mięsa mielonego wołowego (można użyć wieprzowego)
- cebula szalotka
- pieprz
- sól
- olej do smażenia
- 4 bułki
- żółty ser
- sałata
- papryka
- ogórek konserwowy
- pomidor
- majonez
- musztarda
- ketchup
Wykonanie:
1. Mięso wkładam do miski. Cebulę obieram, szatkuję i dodaję do mięsa wraz z solą i pieprzem. Wszystkie składniki dokładnie ze sobą łączę. Formuję 4 kotlety, które smażę z obu stron na rozgrzanym oleju.
2. Bułki kroję na pół i podpiekam chwilkę na patelni lub w piekarniku (od strony przecięcia).
Pomidory, ogórki i paprykę tnę w cienkie plastry. Następnie kładę na talerzu spodnią część bułki, a na niej ser, następnie sałatę, kotleta, paprykę, ogórka, pomidora, majonez, musztardę i ketchup.
3. Całość wkładam na chwilkę do piekarnika nagrzanego do 180 st. tak żeby ser lekko się podtopił.