Nalewki to jeden ze sposobów "zamykania lata w słoiku". Malinowe należą do moich ulubionych. Dodaję je później do herbaty w okresie jesienno-zimowych przeziębień. Są najlepszą bronią na wirusy, które w tym czasie atakują mnie z każdej strony. Przy okazji nieźle też rozgrzewają. Dlatego na zimę muszę zawsze zrobić choć kilka buteleczek. Tym razem tradycyjna nalewka z malinami, cukrem, wódką i spirytusem.
Składniki:
kilogram malin
400 g cukru
0,5 l spirytusu 95%
0,5 l wódki
Wykonanie: 1. Maliny myję, osuszam i umieszczam w wyparzonym i suchym słoju. Lekko rozduszam i zasypuje cukrem. Pozostawiam w słonecznym miejscu na dobę. 2. Do owoców wlewam wódkę i spirytus. Słoik odstawiam do chłodnego i ciemnego miejsca na około 6 tygodni. Od czasu do czasu potrząsam słoikiem. 3. Po upływie 6 tygodni nalewkę przecedzam i zlewam do butelek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz